III. DLACZEGO PARTIE NIE REPREZENTUJĄ LUDZI TAK, JAK POWINNY
Ludzie, którzy wstępują do partii politycznych, bardzo często nie idą tam po to, aby coś zrobić dla obywateli.
Idą tam po pozycję.
Idą tam po wpływ.
Idą tam po miejsce na liście.
Idą tam po stanowiska.
Idą tam po możliwość wejścia do polityki.
Oczywiście mogą istnieć osoby uczciwe, które wchodzą do partii z dobrymi intencjami.
Problem polega jednak na tym, że sama struktura partyjna szybko pokazuje im granice samodzielności.
Członek partii politycznej nie może działać całkowicie samodzielnie.
Musi podporządkować się dyscyplinie partyjnej.
Musi liczyć się z decyzjami zarządu.
Musi głosować tak, jak oczekuje ugrupowanie.
Musi zachować lojalność wobec partii.
Jeżeli tego nie zrobi, może wypaść z partii.
A bardzo często wypadnięcie z partii oznacza również koniec realnej kariery politycznej.
Dlatego polityk partyjny, nawet jeśli prywatnie uważa inaczej, często musi poprzeć decyzję swojej partii.
Nie dlatego, że tak chcą mieszkańcy.
Nie dlatego, że tak wynika z rozmów z obywatelami.
Nie dlatego, że tak mówi jego lokalna społeczność.
Ale dlatego, że tak zdecydowała partia.
To jest logiczne.
Jeżeli ktoś zawdzięcza swoją pozycję partii, miejsce na liście partii, finansowanie partii, rozpoznawalność partii i ochronę partii, to jego lojalność kieruje się przede wszystkim do partii.
Nie do obywateli.
I właśnie ten mechanizm trzeba odwrócić.
Nie wystarczy wymienić ludzi.
Nie wystarczy wymienić nazw partii.
Nie wystarczy stworzyć nowej partii i obiecać, że będzie inna.
Jeżeli mechanizm pozostaje taki sam, prędzej czy później ludzie znowu stają się zależni od struktury, która wyniosła ich do władzy.
Dlatego Wszyscy WON mówi jasno:
Nie chcemy kolejnej partii. Chcemy obywateli, którzy wybierają ludzi ze swojego otoczenia i mogą ich realnie kontrolować.
Nie chodzi o ludzi przysłanych z Warszawy.
Nie chodzi o kandydatów ustawionych na listach przez centrale.
Nie chodzi o osoby, których mieszkańcy nigdy wcześniej nie widzieli i których po wyborach mogą już nigdy nie spotkać.
Chodzi o ludzi z powiatów.
Ludzi z lokalnych społeczności.
Ludzi, których można znać.
Ludzi, do których można mieć łatwy dostęp.
Ludzi, których można zapytać, sprawdzić, ocenić i w razie potrzeby odwołać.
FORUM DYSKUSYJNE
Dołącz do dyskusji, podziel się swoją opinią i dyskutuj z innymi o Manifeście oraz przyszłości Polski.
